O mnie

Moje zdjęcie
Nauczyciel języka polskiego i historii. Pasjonat edukacji. Szczęśliwy mąż i przyszły ojciec. Zwykły człowiek o niezwykłych pomysłach na życie :)

niedziela, 8 stycznia 2017

Godzina wrażliwości

Gdzie ty, tam on – przeciągła zwrotka wspólnych ciał
Gdzie ty, tam on – cud w spadającym mroku gwiazd
Gdzie ty, tam on – zakopanego skarbu plan
Gdzie ty, tam on – marzenie, które dobrze znasz
Gdzie ty, tam on – złączone ręce w blasku świec
Gdzie ty, tam on – godziny szczęścia, ziemski kres
Gdzie ty, tam on – tajemna siła, suma tchnień
Gdzie ty, tam on – w otwartej toni ludzkich serc
Znalezione obrazy dla zapytania miłosć


piątek, 6 stycznia 2017

Trafiony - zatopiony

- Na początku zbytnio się nie odsłaniaj. Wyczekuj i zachowuj dystans. Podejdziesz za blisko – namierzą, trafią i wtedy zaboli. Bądź w ruchu, zmieniaj strategie. Raz z prawej, raz z lewej. Stwarzaj pozory. Obserwuj. Czasami możesz się wycofać. Za chwilę podejdziesz bliżej. Zwlekaj, aż wyczujesz słabość przeciwnika. W końcu zaatakujesz. Najważniejsze byś zadał pierwszy cios, a potem już nie odpuszczaj. Zrozumiałeś?


- Miałeś mi tylko objaśnić zasady Paintballa, a ty ciągle o tej miłości … 

Znalezione obrazy dla zapytania paintball ball

środa, 4 stycznia 2017

Królowa Śniegu

- Mamo, mamo – mogę spać dzisiaj z Tobą?
- Co?
- Koszmar miałem …
- Jaki?
- Ciemność, wszędzie ciemność …
- I …
- Z ciemności wyłania się postać …
- Kobieta?
- Tak, kobieta …
- Co dalej?
- Idzie, idzie w moją stronę, jest coraz bliżej …
- Jak wygląda?
- Ma białą suknię …

- Jaa, przyszła żona !

Znalezione obrazy dla zapytania królowa śniegu- No coś Ty – Królowa Śniegu ;)

sobota, 24 grudnia 2016

Nadobne życzenia

- I co … Widać już pierwszą gwiazdkę? Jak to nie ma? Pokaż butelkę … Nie zdjąłeś korka … Zobacz teraz … Jest … Ale piękna … Możemy zaczynać …

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia chcielibyśmy życzyć wszystkim Wam szczęścia, radości, spokoju ducha … Tego, abyście w te wyjątkowe dni mogli się zatrzymać … niekoniecznie pod sklepem … ale tak duchowo … zatrzymać się i spojrzeć … w głąb siebie … oraz bliskich Wam osób. Abyście uśmiechali się … szeroko … jeszcze szerzej … lecz bez przesady … aby nie pęknąć przy wigilijnym stole. Myślcie ciepło … nie tylko o tych, których macie przy sobie … lecz również o tych, których z różnych powodów zabrakło … Dzielcie się miłością … rozkoszujcie wypiekami piekarza … czytajcie … w duszach Ukochanych … aby codziennie, a nie tylko od Święta czynić Ich życie piękniejszym i bogatszym …

P.S. A gdyby ktokolwiek z Was ... a raczej ... którakolwiek z Was ... cierpiała ... na deficyt ... miłości ... pamiętajcie ... my ... zawsze ... mamy jej ... w nadmiarze ;)


Wesołych Świąt !!! 

Znalezione obrazy dla zapytania wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku

wtorek, 20 grudnia 2016

Głos w sprawach śmiertelnie poważnych

Mało świątecznie, aczkolwiek o sprawach równie ważnych. Rzecz tyczy się pewnej trumny, tzn. nawet nie pewnej, ale konkretnej. Konkretnej trumny i kobiety. Słucham? Nie, tylko trumna jest konkretna, kobieta nie. Kto widział konkretną kobietę? Czyli ogólnie wszystkich kobiet, a raczej kobiecego wyobrażenia o świecie …, no i śmierci.

Trzeba zatem zacząć od początku – od łóżka. W łóżku wszystko się zaczyna i w zasadzie też kończy. I ja wtedy tłumaczę, że kiedyś zakupiłem taki fotel jednoosobowy, co wygląda, jak trumna. W tym punkcie następuje kres kobiecej logiki, a więc rodzi się problem - jak przekonać kobietę, iż od paru lat śpisz w trumnie?

Oczywiście najłatwiej byłoby pokazać, ale to jest niebezpieczne. Najpierw będzie chciała zobaczyć, później położyć się, a jak już się położy, to nie wiadomo, czy zejdzie. Człowiek grzał całe życie, a ktoś przyjdzie na gotowe.


W zasadzie można by jeszcze położyć się obok, ale nie daj Boże, wieko zamknie się i co wtedy? 10 lat z jedną kobietą to długo, co dopiero cała wieczność … Lepiej zatem nie pokazywać. Koniec i kropka.


Podobny obrazJednej pokażesz, zaraz przyjdą pozostałe, bo w takim łóżeczku to już za życia wieczny odpoczynek, czego nam wszystkim w gorącym okresie przedświątecznym bardzo brakuje ;)

wtorek, 29 listopada 2016

Jak w banku

Trrrrrrrrrrr… - Synu, jakaś Pani do ciebie.
- Do mnie? Niemożliwe. Tak, słucham.

- Dobry wieczór, Monika Skowronek, Narodowy Bank Polski, Filia Warszawa.
- Słucham? Monika, Monika, coś mi to mówi, może Pani jeszcze raz powtórzyć…
- Monika Skowronek, Narodowy Bank Polski.
- A przepraszam, tamta była Anioł, nie Skowronek. Słucham, czym mogę służyć?
- Jest Pan stałym klientem Narodowego Panku Polskiego w związku z tym przygotowaliśmy dla Pana specjalną, świąteczną ofertę. Czy chce Pan wysłuchać naszej propozycji?
- Tak, tak proszę.
- Pouczam Pana, że nasza rozmowa jest nagrywana. Zechciałby Pan odpowiedzieć teraz na parę pytań?
- Tak, słucham.
- Jaką kwotę pieniężną chciałby Pan otrzymać na Święta?
- W sumie to żadną, wolę tradycyjne prezenty …
- Ale gdybyśmy Panu podarowali pewną kwotę, to na co by Pan ją przeznaczył?
- Ale ja nie przyjmuję takich podarunków od nieznajomych …
- Nie ma Pan żadnych potrzeb związanych ze Świętami?
- No mam.
- A więc ile?
- Trzy.
- Trzy tysiące?
- Nie, trzy potrzeby – wiara, nadzieja i miłość.
- Czyli podczas Świąt na wszystko Pana stać?
Znalezione obrazy dla zapytania prezenty serce- Nie stać mnie jedynie na posiadanie pieniędzy.

- Synu, kto to dzwonił?
- Pani z banku rozdawała prezenty.
- A ty jej pewnie znowu o tej miłości …


czwartek, 24 listopada 2016

Edi z krainy elfów

Historia wcale niedaleka i ciągle wśród nas żywa, jakby prosto z baśni w świat ludzi przybywa – skrzat mały, milutki i bardzo odważny, któremu żadna podróż doprawdy nie straszna.

- Zobacz, jaki śmieszny stworek – krzyknęła w entuzjazmie Julka.
- Rzeczywiście zabawny, a Pani Kasia mówiła, że one występują tylko w bajkach – wtrąciła Olga.
- Co ty, ten wygląda na prawdziwego.
- Niemożliwe. Pokaż – wychylił się z ławki Kuba.
- Nie zbliżaj się do niego, może być groźny – pośpieszyła z ostrzeżeniem Ala.
- Lepiej zawołajmy Pana Roberta, na pewno da mu radę – wtrącił swoje pięć groszy Filip.

Szybko okazało się, że nieznajomy przybysz z krainy elfów jest całkiem sympatycznym kompanem. Zuzia nakarmiła go ciasteczkami, Paulinka posadziła na kolanach, a Ania zawiązała na jego szyi czerwoną kokardkę.
Dowiedzieliśmy się, że ten przyjaciel wróżek zabłądził na kartach książek. Miał trafić do „Plastusiowego Pamiętnika”, a przedziwnym trafem wylądował na placu zabaw pod naszą szkołą.

- Trzeba mu pomóc znaleźć drogę powrotną – powiedział z przekonaniem Kamil.
- Mam pewien pomysł, aczkolwiek jest on dość ryzykowny – wytężył swój umysł Norbert. Trzeba dostać się do biblioteki, aby podkraść „Plastusiowy Pamiętnik” i odesłać skrzata do domu.
- Jasna rzecz, tylko musimy jakoś ominąć Panią Kasię.
- Hmm…, ja zagadam Panią Kasię, a Norbert wdrapie się po „Plastusiowy Pamiętnik” – oznajmił Filip.

Cała operacja potoczyła się bardzo sprawnie. Wystarczyło pięć minut, aby na klasowym biurku pojawił się upragniony egzemplarz książki. Skrzacik o imieniu Edi pomachał nam na pożegnanie i zniknął między stronicami dziecięcej lektury.
Wszyscy zaniemówili z wrażenia. Tylko Zuzia przemówiła poważnym głosem:
Znalezione obrazy dla zapytania skrzat 

- I bądź tu człowieku mądry, jak to jest naprawdę z tymi bajkami …